Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Barwniki
  • Terapia mikrobiologiczna
zapisz się do newslettera

Google translator

Polish English French German Irish Italian Norwegian Portuguese Russian Spanish Swedish Ukrainian

Terapia mikrobiologiczna w leczeniu autyzmu


Terapie mikrobiologiczne w leczeniu autyzmu budzą ostatnio wiele nadziei i kontrowersji. Wiemy, że wiele chorób, w tym autyzm ma początek w zaburzeniach  w przewodzie pokarmowym. Określa się, że  częstość występowania zaburzeń flory jelitowej u dzieci z autyzmem  jest w zakresie od 9 do 70% w zależności od kliniki w jakiej są wykonywane badania.

Istnieje  silny pozytywny związek nasilenia autyzmu z zaburzeniami przewodu pokarmowego. U dzieci z autyzmem, obecność dysfunkcji przewodu pokarmowego często jest związana ze zwiększoną drażliwością, napadami złości, agresywnym zachowaniem, zaburzeniami snu  i wycofaniem społecznym.

Zasadniczą częścią zdrowego układu pokarmowego są pożyteczne bakterie, które  i  ważą nie bagatelnie bo ponad 1,5 kg.  Bez nich po prostu nie możemy  być zdrowi. Funkcje normalnej flory jelitowej, udowodnione  do tej pory są bardzo liczne i odgrywają fundamentalną rolę w zachowaniu homeostazy  - czytaj zdrowia.

 

 

Normalna zrównoważona flora jelitowa jest odpowiedzialna za:

  • wytwarzanie bariery  ochronnej wobec inwazji mikroorganizmów chorobotwórczych, produkując naturalne  substancje  przeciw grzybicze   i tak zwane surfaktanty które rozpuszczają błony lipidowej otoczki wirusów i bakterii, posiadanie prawidłowej flory  jelitowej  pozwala nam unikać antybiotyków.
  • odgrywa ważną rolę w trawienia i wchłaniania wszystkich składników odżywczych
  • zapewnia ważne źródło pożywienia i energii dla śluzówki jelit
  • syntetyzuje  różne aminokwasy i witaminy w tym: witaminę K, kwas pantotenowy, tiaminę, ryboflawinę , niacynę, kwas foliowy, pirydoksynę i witaminę B12
  • odgrywa ważną rolę w recyklingu kwasów żółciowych i zapewnia prawidłowy metabolizm cholesterolu
  • odgrywa ważną rolę immuno-modulującą  stymulując  produkcję przeciwciał, syntezę interferonu i hamując  degradację  sIgA ( sIgA jest wydzielana do światła przewodu pokarmowego w odpowiedzi na kontakt z żywnością  i jest niezbędna do prawidłowego trawienia tej żywności)
  • zapewnia komunikację pomiędzy jelitem, układem odpornościowym i mózgiem. Stres psychiczny może powodować zmianę flory jelitowej. Z drugiej strony, bakterie jelitowe mogą bezpośrednio komunikować się z centralnym systemem nerwowym drogą nerwu błędnego, czuciowych włókien nerwowych i obwodowego układu odpornościowego.

Ten mikroskopijny bakteryjny świat  jest bardzo zorganizowany. U zdrowych osób, jest zdominowany przez  "dobre" bakterii, które trzymają w ryzach te chorobotwórcze "złe" bakterie.

Wiadomo jednak, że z jakiegoś powodu dzieci autystyczne rozwijają niedobory „dobrej” flory jelitowej co w konsekwencji  prowadzi do dysbiozy jelitowej i tak zwanego przeciekającego jelita. 

Brak przekonywujących danych na temat przyczyny tego zjawiska. Z przyczyn najbardziej prawdopodobnych wymieniane są błędy dietetyczne w tym nadmierne spożycie cukru i białej mąki, ale również zbyt wyjałowione otoczenie. Nadmierna higiena i zastąpienie wizyt u dziadków wizytami w supermarketach niewątpliwe przyczyniło się do zmian flory jelitowej. Kolejną przyczyną zmian jest nadużywanie antybiotyków.  W momencie gdy brakuje w jelitach właściwie ustalonych "dobrych" bakterii, tak istotnych  dla właściwego trawienia i wchłaniania, autystyczne dziecko zaczyna rozwijać wiele niedoborów żywieniowych ( witaminy, minerały , niezbędne aminokwasy i kwasy tłuszczowe) Te niedobory mają drastyczny wpływ na  rozwój dziecka. Jednocześnie przy braku flory ochronnej następuje rozrost chorobotwórczych bakterii w tym np. Clostridium spp. odpowiedzialnych za wydzielanie neurotoksyn opóźniających prawidłowy rozwój mózgu. Podobnie dzieje się z Candida spp. Doświadczone matki dzieci autystycznych dokładnie potrafią po zachowaniu dziecka  stwierdzić, że doszło do rozrostu Candida w jelicie i rozpocząć odpowiednią terapię. Rozrost „złych” bakterii powoduje wydzielanie całego  szeregu substancji toksycznych, które poprzez krew dostają się  do mózgu. Rozwijający się mózg jest szczególnie wrażliwy na te " trucizny ", jak i na  niedobory  żywieniowe. W rezultacie, początkowo normalnie rozwijające się dziecko  stopniowo traci swoje umiejętności i przestaje się rozwijać.

Odbudowa  prawidłowej  flory jelitowej powinna być  pierwszym i najważniejszym krokiem w dobrym kierunku w leczeniu autyzmu!

Flora jelitowa jest jak   żywy organizm bardzo wrażliwa na dietę, jakość wody pitnej ( chlorowana woda ma negatywny wpływ na florę jelitową, najlepiej pić wodę mineralną lub zainstalować dobry filtr do wody ), antybiotyki, sterydy, szczepionki i przede wszystkim stres. Dieta bogata w  cukry, pszenicę, przetworzoną żywność i napoje bezalkoholowych  bogate w sztuczne  barwniki, aromaty i konserwanty, nie tylko zmienia florę jelitową przez promowanie  drobnoustrojów chorobotwórczych, ale zmienia cały metabolizm organizmu powodując miedzy innymi zakwaszenie organizmu. Kwaśne pH ma daleko idące i natychmiastowe konsekwencje: zmienia  chemię mózgu i zmienia  florę bakteryjną w innych obszarach ciała między innymi skóry, górnych i dolnych dróg moczowych, pochwy, pęcherza moczowego itp.  Zakwaszenie organizmu i w efekcie zmiana flory jelitowej ma bezpośredni szkodliwy wpływ na układ odpornościowy. Predysponuje dzieci do egzemy, astmy, infekcji ucha i częstych infekcji wirusowych. Sama dieta u dzieci autystycznych jest  bardzo potężnym narzędziem pomagającym w ich  rozwoju, ale do normalizacji flory jelitowe sama dieta nie wystarczy, potrzebne są silne probiotyki.  I w tym względzie mikrobiolodzy i dietetycy mają rozbieżne zdanie. Dietetycy uważają, że „dobrą” florę jelitową można i trzeba odbudowywać w sposób naturalny, zwiększając w diecie ilość warzyw w tym wysoko błonnikowych i produktów fermentujących. Byłoby to najlepszym rozwiązaniem, gdyby nie czas, który w przypadku dzieci autystycznych jest najważniejszym czynnikiem. Wyścig  z czasem jaki te dzieci i ich rodzice  toczą w celu umożliwienia prawidłowego rozwoju mózgu jest godny podziwu. Tak więc skoro probiotyki mogą pomóc w tej walce to jest to bezwzględnie wskazane. Ale co to znaczy silne probiotyki? To przede wszystkim różnorodność szczepów jakie zawierają, ale również ilość CFU (colony forming unit) na 1g preparatu. Im więcej tym lepiej. W szczególności tych szczepów, które immunostymulują układ odpornościowy ( Escherichia coli i Enterococus feacalis). Nie zapominając jednocześnie o szczepach ochronnych jak Lactobacillusy i Bifidobacterie. Terapia powinna być dobrana do rodzaju zaburzeń flory jelitowej  jakie zaszły w jelicie chorego dziecka. Preparaty powinny być dobrane również pod kontem nietolerancji pokarmowych ( gluten, laktoza, kukurydza) jakie u danego dziecka występują.

Prof. Glenn Gibson, mikrobiolog z Reading University UK, który nadzorował badania 40 dzieci autystycznych w wieku 4-8 lat, stwierdził, że podawane dzieciom autystycznym bakterie probiotyczne tak bardzo poprawiły ich koncentrację  i zachowanie, że nie dokończono prób klinicznych. Stało się tak z powodu buntu rodziców maluchów, które otrzymywały otrzymywać placebo. Poprawa była tak widoczna, że rodzice wiedzieli, które dzieci dostawały probiotyki, a które  placebo (1,2).

 

Forget Prozac – Try Probiotics

 

Rzeczywiście za pomocą diety można na tyle zmienić florę  jelitową,  że nasz mózg zaczyna funkcjonować inaczej.  W  UCLA  (University of California Los Angeles) przeprowadzono badanie na próbie 36 kobiet w wieku 18-55 lat. Badacze  podzielili je na grupy. Jedna grupa jadła  jogurty z dodatkiem  probiotyków, druga grupa  jadła produkty mleczne nie fermentowane, a pozostała grupa  nie jadła ani jogurtu, ani jego zamiennika. Po  4 tygodniach badanym kobietom  zrobiono rezonans  mózgu i poproszono o rozwiązanie kilku zadań mających na celu rozpoznawanie emocji. Najlepiej wypadły panie jedzące probiotyki. Ich mózgi reagowały bardzo żywo w rejonach związanych z kojarzeniem, ale ośrodki odpowiedzialne za emocje nie wykazywały pobudzenia. Z kolei pacjentki nie jedzące jogurtu  z probiotykami  wykazywały większa aktywność mózgu w rejonach związanych z emocjami. (3)

Bakteryjne menu  zmieniając  poziom sygnalizacji w mózgu  może wpływać na  zachowania związane ze stresem, lękiem i depresją  przynajmniej u niektórych dzieci ze spektrum autyzmem. Aby terapie mikrobiologiczne weszły do standardów medycznych w leczeniu dzieci spektrum autyzmu muszą być przeprowadzone badania kliniczne, a to wymaga czasu.

W Wielkiej Brytanii w oczekiwaniu na badania kliniczne organizowane są grupy wsparcia dla rodziców dzieci autystycznych stosujących probiotyki. Jedną z takich grup prowadzi Dr Natasha Mc Bride, autorka „Gut and Psychology Syndrome”. Zachęcamy do przeczytania opinii rodziców  na temat probiotyków w leczeniu autyzmu.

autor: dr Anna Romaniuk

źródła:

  1. http://www.nutraingredients-usa.com/Research/The-prebiotic-pioneer-Prof-Glenn-Gibson?utm_source=copyright&utm_medium=OnSite&utm_campaign=copyright
     
  2. http://www.optibacprobiotics.co.uk/about-probiotics/probiotics-for-autism.html
     
  3. Kirsten Tillisch et al, Consumption of Fermented Milk Product With Probiotic Modulates Brain Activity, Gastroenterology, Volume 144, Issue 7
     
  4. J. William Critchfield, Saskia van Hemert, Michael Ash, Linda Mulder, and Paul Ashwood,The Potential Role of Probiotics in the Management of Childhood Autism Spectrum Disorders, Gastroenterology Research and Practice, Volume 2011 (2011)
     
  5. Alison C Bested, Alan C Logan, and Eva M Selhub, Intestinal microbiota, probiotics and mental health: from Metchnikoff to modern advances: part III – convergence toward clinical trials, Gut Pathog. 2013; 5: 4.